Svatava T.

Witam,

chciałabym podzielić się z Państwem moimi doświadczeniami z kremem regeneracyjnym z kozim kolostrum.

Na szyi pojawił się u mnie wyprysk – na pewnym odcinku skóry stała się ona „szorstka”. Maść konopna nie pomogła, więc sięgnęłam po mój „zestaw pierwszej pomocy” – krem regeneracyjny z kozim kolostrum. Krem nakładałam na zmienione chorobowo miejsca dwa razy dziennie i po czterech dniach wszystko minęło! Nie był to pierwszy raz, kiedy go użyłam – mam z nim bardzo dobre doświadczenia w przypadku oparzeń (czy to przy drobnych wypadkach w kuchni z gorącym olejem, czy od słońca), przy podrażnionej skórze po goleniu, potówkach lub egzemy u małych wnuków. To taki krem dla całej rodziny. Używam go na całe ciało, opakowanie z pompką mi odpowiada i przechowuję go w lodówce (bo podczas stosowania krem przyjemnie chłodzi).